Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości – byłem widziałem

Wiele osób myślących o swoim biznesie natknie się na pewno na informacje o Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości. Opinie o AIP są podzielone. Na ich stronie znajdziemy wiele argumentów, by zrezygnować z własnej działalności i wybrać inkubator. Czy te argumenty to prawda? Spotkasz się też z negatywnymi opiniami. Niektóre z nich to opinie ludzi, którzy nigdy w AIP nie działali. Niektóre to opinie ludzi, którzy nie dali rady biznesowo i zwalają winę na Inkubatory. Znajdzie się też konstruktywna krytyka i historie sukcesu.
A tak to wyglądało w moim przypadku.

Otwieranie firmy w AIP w jeden dzień…
…z tym kiepsko.
Działalność rozpocząłem wraz z kolegą w AIP w Krakowie. Papiery oczywiście podpisaliśmy w jeden dzień, ale nie oznaczało to, że od razu możemy działać. Problemy rozpoczęły się już w pierwszych dniach. Dyrekcja miała kłopot, aby załatwić nam dane dostępowe do konta bankowego i systemu fakturowania (usługi w pakiecie od AIP). Nie muszę chyba wspominać o tym, że jak nie masz konta i nie możesz wystawiać faktur, to jako przedsiębiorca jesteś sparaliżowany.
Ówczesna dyrekcja (nie wiem jak jest teraz) była bardzo nieudolna. Ciężko było wydobyć od nich nie tylko wspomniane dane dostępowe, ale również jakiekolwiek informacje dotyczące obowiązujących procedur. Tym samym wielu rzeczy dowiadywałem się dopiero, gdy popełniłem błąd. Długo tego nie wytrzymałem i przeniosłem firmę do AIP w Poznaniu, który był wtedy (i zapewne jest do dziś) wiodącym Inkubatorem.
W Poznaniu było już super. Od razu otrzymałem „podręcznik” z opisanymi podstawowymi procedurami działania. Dyrektorem był wtedy Piotr Daniel. Osobiście współpracowało mi się z nim świetnie. Z kolejnymi dyrektorami odpowiedzialnymi za Poznań również.
Wniosek:
W AIP wiele zależy od lokalnej dyrekcji.

Koszty działalności

Na stronie AIP kiedyś było ciekawe porównanie kosztów klasycznej działalności gospodarczej i działalności w AIP. Już go nie ma.

Ile kosztuje działaność w Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości

Koszty działalności w AIP.
Źródło: http://aipwat.pl/wlasna-firma-z-aip/aip-vs-firma-na-wolnym-rynku.html (dostęp z dnia 20.07.2013)

Znalazłem natomiast dane dotyczące kosztów działalności w AIP na stronie Inkubatora działającego przy WAT.
Umieszczam wraz z komentarzem.

 

Pomoc prawna

W Akademickich Inkubatorach Przedsiębiorczości startupy otrzymują pomoc prawną. Niby fajnie za tę cenę, ale oczywiście jest drugie dno.
Po pierwsze kontakt z działem prawnym jest tylko mailowy. To zrozumiałe. Prawnicy mają do ogarnięcia bardzo wiele spraw. Gdyby mieli z wszystkimi gadać, nie byłoby możliwości świadczenia usługi w tej cenie. Z drugiej strony porównywanie tego do tradycyjnej pomocy prawnej jest ze strony AIP nadużyciem. To co przyspiesza działanie działu prawnego, przy okazji obniża jakość ich pracy. Miałem kilka takich przypadków, kiedy jeden telefon załatwiłby sprawę, która ciągnęła się przez kilka maili. Jeśli dodać do tego fakt, że dział prawny ma na odpowiedź 5 dni, wyobraź sobie ile pewne sprawy potrafią się ciągnąć.

Po drugie różnie bywa z kompetencjami. A mówiąc wprost – na kilometr widać, że wieloma sprawami zajmują się stażyści/aplikanci. Nie będąc prawnikiem wielokrotnie byłem w stanie wyłapać ich błędy.

Poza tym daje się wyczuć, że celem działu prawnego jest dbanie o interes Fundacji, bardziej niż o interes startupów. Skutkiem tego wielokrotnie miałem problemy z podpisaniem umów z klientami.
Co z tego, że z klientem wszystko uzgodnione, kiedy działowi prawnemu ciągle się coś nie podoba i nikt nie chce nawet zrozumieć istoty sprawy. Przez takie podejście zdarzyło mi się niestety tracić klientów.

Opinia na start

AIP jest dużą organizacją i to czasem pomaga. Na wielu kontrahentach „Fundacja” robi większe wrażenie, niż firma „XY – Jan Kowalski”.
Niestety jest też druga strona medalu. W AIP jest wiele starupów, prowadzą je różni ludzie. Nie zawsze rzetelni i nie zawsze uczciwi. Kilkakrotnie trafiałem na kontrahentów, którym już jakiś startup z AIP napsuł krwi. Ich opinie o AIP nie były zbyt pozytywne. Musiałem się wtedy za kogoś tłumaczyć, a zdobycie zaufania było o wiele trudniejsze.

Co-working bez ograniczeń

Niekwestionowanym plusem AIP jest dostęp do przestrzeni co-workingowych. W biurach AIP są dostępne stanowiska komputerowe. Nie zawsze są oczywiście wolne, ale zawsze znajdzie się przynajmniej kącik, w którym możesz usiąść z laptopem.
Dostępne są również salki, gdzie można zorganizować spotkanie lub małe szkolenie.
Nie bez znaczenia jest fakt, że AIP ma biura w całej Polsce i w każdym miejscu możesz z biur AIP korzystać.

Dobre struktury lokalne

Poszczególne oddziały Inkubatorów tworzą ludzie. Weź to pod uwagę. Ja działałem w AIP w Poznaniu. Dyrekcja była (jest) super, a cała załoga pomocna. Nie dam niestety gwarancji na to, że jest tak w każdym AIP.

Szkolenia, imprezy

Oddziały AIP organizują szkolenia pod hasłem StartUp Training. I to jest fajne :).
Nie są to co prawda pełnowymiarowe szkolenia, ale można znaleźć coś dla siebie i wynieść wartościową wiedzę  i umiejętności.

Moje opinie o AIP

Moja opinia,…. a właściwie moje opinie o AIP są skrajne ;).
W ofercie AIP jest wiele marketingowej papki. Jeśli liczysz, że możesz skupić się tylko na biznesie, a resztą zajmie się AIP – sorry, rozczarujesz się.
Weź jednak pod uwagę, że zakładając „normalną” firmę łatwiej mieć nie będziesz. Szczególnie na początku działalności.
AIP jest dobrym miejscem do przetestowania swojego pomysłu na biznes. Również na jego rozwinięcie. Wszystko zależy od oczekiwań.
Ja, mimo że moja firma działa już w sposób „tradycyjny”, nadal jestem związany z AIP.

Author: Rafał Tochman

Share This Post On

5 komentarzy

  1. Działałem 2 lata w inkubatorach i tak naprawdę kilka razy musiałem dokładać do tego biznesu. Ciągłe prośby o akceptacje faktury (aby przesłać klientowi) problemy z wypłatą pieniędzy, oraz z definiowaniem co wolno a czego nie wolno. Przez właśnie takie rzeczy kilka razy musiałem wyjść na durnia przed klientem, z którym umawiałem się na usługę/sprzedaż a później musiałem to odwołać, tłumacząc mu, że nie mogę tego zrobić. Poza tym miałem sytuację w której wystawiłem klientowi fakturę na dość dużą kwotę, z której musiałem jeszcze kupić sprzęt potrzebny do realizacji dla niego tego zlecenia. Jakież było moje zdziwienie kiedy po opłaceniu FV prostu zabrali mi podatek VAT od tej faktury, w związku z czym nie mogłem zakupionego sprzętu wrzucić w koszty aby VAT był wyrównany. Musiałem dokładać z własnej kieszeni podatek i na tym zleceniu byłem do tyłu, bo też wielką niewiadomą jest zwrot VATU w AIP. Drugą sprawą jest np. wykonanie zlecenia dla klienta za np. 1000 zł. Wystawiamy fakturę VAT na 23% czyli zostaje nam 770 zł i teraz najlepsze – aby wypłacić pieniądze z AIP trzeba podpisać umowę o dzieło która jest opodatkowana. Czyli – wykonaliśmy pracę za 1000 zł a dostajemy niewiele ponad 500 :). Odliczając od tego opłatę miesięczną 250 zł zostaje nam trochę ponad 300 zł. Czyli wykonaliśmy pracę za 1000 zł dostajemy ok 300 :). Pięknie AIP.

    Post a Reply
    • po pierwsze 1000 zł brutto to 813 zł netto(23%), jak od każdego dochodu czy to w AIP czy DG płacisz 18% PIT więc wychodzi 666 zł twój dochód, ale to nie wszystko bo mały zus to 465 zł co m-c plus obsługa księgowa 200 zł brutto. wnioski wyciągnij sam 🙂

      Post a Reply
  2. Super że takie info można zaleźć w sieci. Własnie myślę o swoim biznesie i trafiłem tu bo natchneł mnie to co tu wyczytałem [link usunięty]
    Sielnaowo to zabrzmiało ale jak zawsze nie wszystko ma swoje piękne strony o czym można poczytać też wyżej. Szukajac czarnych stron ciesze się ze tu byłem i mam opinię faktycznego uczestnika tego inkubowania. Dzieki

    Post a Reply
  3. Byłem w AIP i muszę wam powiedzieć, że więcej tego błędu nie popełnię i nie życzę nikomu.
    -ogranicza (nie możesz rozwijać firmy w wielu branżach
    – ogranicza możliwości współpracy z innymi firmami (dział prawny tak interpretuje umowy, że nawet standardowe są odrzucane)
    – zmienia pracowników jak rękawiczki i zatrudnia , a tzw. nowi nic nie wiedzą
    – mają już tak wiele startup-ow, że im nie zależy byle do przodu
    -baaardzo spowalniają pracę, z byle umową musisz lecieć do działy prawnego czekać 7 dni i jak się łaskawie zgodzą, ale na to nie warto liczyć częściej niż 1 na 7 przypadków to musisz biec do dyrektora pionu by podpisał, wyobraź sobie, że chcesz zacząć współpracować z jakimiś firmami umawiasz się na podpisanie umowy a tu niespodzianka ty jej nie możesz parafować musisz za każdym razem biec do dyrektora.

    Post a Reply
  4. omijac szerokim łukiem o kase trzeba się prosić a formalności skomplikowane tak ze bardziej oplaca się prowadzić po prostu firm !

    Post a Reply

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj poprzedni wpis:
Jak założyć firmę przez Internet, czyli opowieść o „jednym, szklanym okienku”

Choć się nie znamy i mało prawdopodobne jest, abyśmy się kiedyś spotkali, coś nas łączy. Ja też, podobnie jak Ty,...

Zamknij